30 lip 2015

Sea Park Sarbsk


Sea Park Sarbsk pod Łebą, to z pewnością miejsce magiczne, którego nie możesz pominąć jeśli jesteś akurat w okolicy!




To park, w którym oprócz pokazu fok jest wiele makiet morskich i oceanicznych zwierząt, w rzeczywistych rozmiarach i z opisami. W tym momencie w parku są 4 gatunki zwierząt morskich. Dwa występujące w Bałtyku, to foki szare i foki pospolite. Razem z nimi przebywają w parku przybysze z Ameryki: Uchatki Kalifornijskie i Kotiki Południowoamerykańskie. 


Świetną atrakcją są dwa statki do zwiedzania, z których Wodnik widać na zdjęciach. W Galeonie znajduje się duży, zadaszony plac zabaw dla dzieci do 8 roku  życia. Drugi statek - Galeon Solen jest do góry nogami - świetne wrażenie! Z początku jak do niego weszłam zakręciło mi się w głowie i faktycznie błędnik wariował. Ciekawostką jest to, że statek ten to replika prawdziwego szwedzkiego okrętu biorącego udział w bitwie pod Oliwą. 



W jednym miejscu zebrane są miniatury polskich latarni morskich z dokładnymi opisami. Niektóre informacje są na prawdę ciekawe. Być może Ty wiesz, ale ja nawet nie sądziłam, że światło z latarni morskiej może mieć zasięg prawie 50 km!




W Sea Park możemy podziwiać kilka gatunków ptaków, w tym łabędzie, czy czaplę szarą.



Dla dzieci jest duży plac zabaw, na którym pobawią się zarówno te mniejsze jak i większe dzieci.
A dla spragnionych i głodnych restauracja.



Dodatkowo do zwiedzenia jest małe muzeum sztuki marynistycznej . Piękne modele statków i kutrów, obrazy i inne eksponaty robią ogromne wrażenie. Aż żal, że nie są na sprzedaż, bo obrazy akwarelami przypadły mi do gustu i chętnie widziałabym taki na mojej ścianie. 
Koło muzeum znajduje się mały sklepik z pamiątkami.


Inne atrakcje w parku, to Błękitek Live Show, Kino Emocji 5D oraz Oceanarium Prehistoryczne. Na te trzy ostatnie ze względu na synka zabrakło nam czasu, ale jeśli będziemy kiedyś znowu w Łebie, to z pewnością odzwiedzimy Sea Park ponownie. Polecam!  Świetna zabawa na cały dzień!

5 komentarzy:

  1. Świetna rozrywka dla dzieci! Fajny pomysł z tymi makietami zwierząt, są bardzo realistyczne przez co nie trzeba narażać biednych żywych zwierząt na stres związany z tłumami zwiedzających. Jak będę kiedyś w tamtych okolicach to z czystej ciekawości zajadę zobaczyć jak to wszystko funkcjonuje, bo na zdjęciach wygląda ciekawie. Dla odmiany, gdy polecałam Ci swoją miejscówkę na Mazurach, tam jest bardzo podobna placówka, w Kadzidłowie. Są tam nie tylko zwierzęta wymienione na stronie rezerwatu, bo gdy ja byłam tam (dwa lata z rzędu) to były też małe wilczki, orły, wiewiórki i inne fajne stworzenia. Przy kupnie wejściówki dostaje się cały worek specjalnej karmy i niektóre gatunki można podejść, pogłaskać i nakarmić. Mimo, że nie jestem zwolenniczką tego typu rzeczy, to jednak wszystko jest tam fajnie utrzymane, właściciele dbają o zwierzęta i ograniczają ich stres do minimum. Fajne te wasze wakacje, troszkę się rozmarzyłam... bawcie się dobrze! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już Karo wróciliśmy... Ale chętnie bym tam jeszcze trochę została. Wyglądają na prawdę realistycznie i jest ich dużo. Na zdjęciach widać tylko niewielki ułamek tego co tam można zobaczyć. Szczerze polecam. Foki również wyglądają na zadbane i zadowolone :)
      Co do Mazur, to koleżanka mi poleciła Mikołajki Resort & Spa. Kto wie czy się nie skuszę z Dominikiem na 3 dni tam we wrześniu wyskoczyć. Trzeba korzystać z życia, w końcu ładuje się baterie na cały przyszły rok!

      Usuń
    2. Mikołajki Resort & Spa jest w Jorze Wielkiej, koło Mikołajek, 20 minut drogi autkiem od miejsca, o którym Ci już pisałam w komentarzu, że jeździłam tam 4 lata pod rząd i byłam zachwycona :-) jak już wybierzecie się na Mazury to nawet z czystej ciekawości spacerując w okolicy (piękne widoki, kocie łby, bzy na poboczu i ogromne pastwiska!) możecie zobaczyć jak fajnie to wszystko wygląda. Z samego resortu będziecie mieć blisko i do Mikołajek i do Rynu, gdzie na Zamku organizowane są od lat (mam nadzieję, że w tym roku też) obiady czwartkowe. Fajna sprawa, bo płacisz grosze, dostajesz strój nawiązujący do tamtych czasów, jest zabawa a na stole bażanty, rozmaite mięsa, po prostu bajka - w 100% odtworzony klimat. No i na Mazurach OBOWIĄZKOWO (przepytam Was jeśli się wybierzecie!) musicie odwiedzić Kętrzyn, gdzie znajdują się Wilcze Szańce, bunkry hitlerowskie. Byłam tam już 3 razy, zawsze z tym samym przewodnikiem - Panem Waldemarem. REWELKA!

      Usuń
  2. Wygląda bardzo zachęcająco:)
    Jak będę kiedyś w pobliżu to skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Świetna sprawa. Ale z Twoją chorobą lokomocyjną wrak do góry nogami raczej odpada :)

      Usuń