22 cze 2015

Zła matka - matka matce wilkiem

Czy jestem złą matką?
 
Praktycznie każda dzieciata zadaje sobie to pytanie. Zazwyczaj to pytanie pada po konfrontacji z inną matką, kiedy to okazuje się, że mamy nieco inne poglądy w kwestii wychowania potomstwa.
Od razu odpowiem Ci na to pytanie tak jak osądzi Cię większość. Większość kobiet i to tych dzieciatych oczywiście.

JESTEŚ ZŁĄ MATKĄ!





Jesteś złą matką, bo:

1. Poród naturalny vs cesarka

Jeśli rodziłaś naturalnie i bez znieczulenia, to jesteś matką prawdziwą z krwi i kości, ale... Jak mogłaś narażać dziecko na takie niebezpieczeństwa jakimi może zaskoczyć poród siłami natury. Przecież dziecko się mogło zaklinować, a nawet udusić. Trzeba było zapłacić i zrobić tę cesarkę.

Jeśli miałaś cesarskie cięcie, to nie poród. Jak śmiesz mówić, że rodziłaś? Przecież dziecko Ci wyjęli! A w ogóle, to co to za pomysł, to pewnie jakaś Twoja fanaberia. Ciesz się, że masz dziecko całe, wiesz chyba, że były przypadki skaleczeń dzieci podczas cięcia. A co jakbyś zmarła w trakcie? Dziecko byś osierociła egoistko.

2. Karmienie piersią vs mlekiem modyfikowanym

Jeśli karmisz piersią, to rozpuścisz dzieciaka, będzie wisiał już pewnie na cycku do osiemnastki, a już prawie zawsze oznacza to, że będzie niesamodzielny. Jeśli karmisz dłużej niż sześć miesięcy, to uważaj lepiej, bo jeszcze zagłodzisz dziecko, bo przecież w tv powiedzieli, że taki pokarm to praktycznie sama woda i zero wartości, mm jest z pewnością zdrowsze. Jeśli karmisz dwa lata lub dłużej, to pewnie zboczona jesteś, bo to takie duże dziecko.

Jeśli karmisz mlekiem modyfikowanym, to pewnie dlatego, że Ci się nie chce zdrowo odżywiać i lubisz sobie popić. Jesteś egoistką skoro dziecku takiego dobra odmawiasz. Przecież mm to tylko chemia i nie pieprz głupot, że pokarmu nie miałaś, albo, że boisz się rozstępów. Co z Ciebie za matka? Karmienie to podstawa, bez tego prawdziwej więzi z dzieckiem nie stworzysz.
 
źródło


3. Matka biologiczna vs matka adopcyjna

Jeśli urodziłaś, to spoko. Jeśli jednak adoptowałaś, to co Ty możesz powiedzieć o prawdziwej miłości do dziecka. Przecież wszyscy dobrze wiedzą, że tak się nie da.

4. Surowa matka vs matka na luzie

Jeśli jesteś konsekwentna i jasno określasz zasady, których za Chiny Ludowe nie pozwalasz łamać, to jesteś frustratką i wyżywasz się na dziecku. W domu pewnie je regularnie bijesz i tylko dlatego jest takie grzeczne, bo boi się, że dostanie lanie.

Jeśli jesteś wyluzowana, Twoje dziecko może dużo i na nie w ogóle nie krzyczysz, to jesteś na dobrej drodze, żeby wychować rozwydrzonego bachora i na pewno jeśli by mu się coś stało, to miałabyś to w d. Jesteś nieczuła, nieodpowiedzialna i beznadziejna.

 
W zasadzie, to jaką matką nie jesteś, to dla większości jesteś zła. Ile osób, tyle metod wychowawczych, tyle powodów do różnych decyzji. Matka matce wilkiem.

Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile razy spotkałam się z hejtem, bo nie założyłam dziecku czapeczki, albo skarpetek, albo nie przykryłam kocykiem przy +30, bo przecież jak śpi, to na pewno mu zimno. Jestem złą matką, bo nie reaguję na histerię mojego dziecka głaszcząc je po główce, kiedy jest ona nieuzasadniona. Jestem złą matką, bo nie kupuję mu wszystkiego na co akurat ma ochotę. Na koniec jestem złą matką, bo potrafię się przyznać do błędu i do tego, że nie zawsze mam rację i że zmieniam poglądy. Niektórzy po prostu nie rozumieją, że tak jak wiedza i doświadczenie nas kształtują, tak zmieniają się nasze poglądy na macierzyństwo.

Zakończmy tę kampanię nienawiści. Każdy ma prawo do podejmowania swoich własnych decyzji, do swoich poglądów. Każdy ma prawo wychować swoje dziecko jak chce, o ile nie zagraża to temu dziecku. Każdy ma prawo do prywatności. Uszanujmy to. Nienawiść do innych ludzi, kobiet, matek pojawia się na każdej płaszczyźnie. Zazwyczaj jest nieuzasadniona. Często pcha do tego zazdrość lub po prostu odmienność. Jako społeczeństwo nie potrafimy zrozumieć, że ktoś inny może mieć rację lub po prostu może być lepszy. Z góry zakładamy, że to co inne jest gorsze.

(Powody, dla których jesteś złą matką, to czysta ironia.)
 

Jesteś dobrą matką o ile wierzysz w to, że robiąc to co robisz działasz dla dobra swoich dzieci, o ile je kochasz i dbasz o nie. A teraz zajmij się swoim dzieckiem i nie oceniaj innych po pozorach. Stop nienawiści!


3 komentarze:

  1. Niestety, ale muszę się z Tobą zgodzić, że ludzie są często bardzo zawistni... Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. I święta racja, to jaką jesteś matką może tylko wypowiedzieć się dziecko bo ono wie najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  3. Źle też jak się dziecka za rączkę do co najmniej 10 rż nie prowadza i jak się nie siedzi z dzieckiem w piaskownicy. Na placu zabaw to szczególnie ten hejt się objawia. A przecież plac zabaw jest dla dzieci ja nie muszę lubić na nim siedzieć.

    OdpowiedzUsuń