7 cze 2015

Tylko uczeszę Twoje koniki skarbie


Czasami łapię się na tym, że gdzieś tam w środku mnie odzywa się mała dziewczynka. I jacie, ale to było piękne być dzieckiem!



Czasami w trakcie sprzątania czy porządków w zabawkach moich dzieci łapię się na tym, że bawię się nimi. Lubię bawić się konikami. Lubię czesać ich grzywy. Zauważyłam, że mnie to relaksuje. Pamiętam jak, którejś nocy gdy przeczytałam Aurelii bajkę na dobranoc i zaczęłam porządkować jej biuirko, na którym były porozrzucane kucyki. "chrobut, chrobut" (to dźwięk jakby ktoś się nie domyślił) - dźwięk gęstej małej szczotki czeszącej skołtunione włosy konika. Taki charakterystyczny. Taki kojący.
Córka od razu się zorientowała co jest na rzeczy i patrzyła na mnie ze wzrokiem mówiącym "mamo, na prawdę?"

Tak, lubię czesać konie, lubię układać puzzle i klocki Lego, bo budzi to we mnie piękne wspomnienia dzieciństwa. Pięknego dzieciństwa. Szczęśliwego dzieciństwa. I wiesz co? Wydaje mi się, że gdy od czasu do czasu pobawię się jak wtedy, to staje się lepsza. Cierpliwsza, spokojniejsza i bardziej wyrozumiała. Bo przypominając sobie drzemiące we mnie dziecko, przypominając sobie jaką miłością zostałam obdarzona i jak beztroski był to czas chcę tego również dla swoich dzieci. 

Hej! Weź resoraki, klocki, lalki czy puzzle i pobaw się choć chwilę. Co czujesz?

4 komentarze:

  1. Każdy z nas chyba czasem tak ma, ja uwielbiam oglądać kreskówki.
    Niby oglądam je z dziecmi,a potem dzieci idą do swoich zajęć, a ja siedzę dalej i oglądam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak! Podpisuję się pod komentarzem Pani Mai - kreskówki to najlepsza rzecz świata. Nigdy nie zapomnę mojej kolekcji kaset VHS z Wilkiem i Zającem, a w późniejszych latach płyt ze Spongebobem. Sama czasem przyłapuję mamę na tym, że siedzi i ogląda Cartoon Network... Pamiętam też taką fajną lalkę, która mówiła gdy nacisnęło się ją na brzuchu. Mama mi opowiadała, że jak urodził się mój brat to zakradałam się do kołyski, naciskałam na niego i pytałam dlaczego nie śpiewa... wpadnijcie kiedyś z Aurelką na Kościuszki i NIE ZAPOMNIJCIE o tym fajnym gadającym koniku :-D pozdrówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasety... Szkoda, że nie mam odtwarzacza :)

      Usuń