11 maj 2015

Wstyd mi za Polskę! Wybory prezydenckie 2015


Już po pierwszej turze wyborów, teraz pozostało czekać na oficjalne wyniki. 
Wyniki nieoficjalne, dla niektórych zaskakujące, ukazują ogromny sukces Pawła Kukiza. 
Z drugiej strony pozostał niesmak i wstyd. 


Ten niesmak będzie towarzyszyć nam przez kolejną kadencję prezydencką. Wstyd, że tak mało ludzi, wróć! tak dużo ludzi z różnych powodów tak na dobrą sprawę olało wybory. Tak wielu ludzi miało te wybory w gdzieś. 
Frekwencja 48,8 procenta. Istne szaleństwo. 
Mam nadzieję, że chociaż za dwa tygodnie więcej osób ruszy swoje cztery litery z kanapy i poczłapie do urn.

Społeczeństwo narzeka ciągle, że zbyt wysokie podatki, że wyprzedają nasz majątek narodowy, że wydają nasze pieniądze nie na to co potrzeba, że wiele osób było zmuszone wyjechać za granicę, że państwo nie pomaga rodzinom, a wszelkie świadczenia zamiast rosnąć maleją lub stają się mniej dostępne, że ZUS nas okrada, a dostanie się do lekarza specjalisty na NFZ graniczy z cudem. Narzeka, ale wciąż nic nie robi. 
A jak pojawia się ktoś, kto daje choć małą, ale daje nadzieję na jakiekolwiek zmiany, to my z góry uznajemy, że nie ma on szans i w ten sposób skazujemy go na klęskę. 
I wciąż nic nie robimy.
Głosujecie na jednego, bo wiecie czego można się po nim spodziewać. I co? Fajnie jest? 
Głosujecie na drugiego, bo nie lubicie danej partii. 
Chcielibyście innego, ale i tak nie dajecie mu szansy, bo sondaże mówią swoje. 
To jak pytam się chcecie cokolwiek zmienić?

Około 32,4 % osób glosujących wybrało innych niż kandydatów, którzy przeszli do drugiej tury. 
Ponad 20 % wybrało tego konkretnego. A to chyba o czymś już świadczy prawda? 
A gdzie była wczoraj ponad połowa naszego społeczeństwa, która nie zagłosowała? 
Czy to jest tak trudne wygospodarować sobie godzinę czasu raz na 4 lata i pójść na wybory?

A teraz wyobraźcie sobie, skoro społeczeństwo jest tak podzielone, co by było gdyby w wyborach nie startował kandydat z PO albo kandydat z PiSu. Czy faktycznie ten drugi miałby takie szanse? Czy może działa to jak machineria zagłosuję na tego, bo nie lubię tamtych?

Jednak nie wszystko stracone. Chcesz zmian, to w październiku możesz to okazać głosując w wyborach parlamentarnych. A i na Boga! Pójdź zagłosować w drugiej turze na prezydenta, bo wstyd!

1 komentarz:

  1. Jakoś nigdy specjalnie nie kryłam się ze swoimi poglądami i przyznam teraz też, że nie głosowałam ani na Komorowskiego ani na Dudę. I żaden nie jest moim kandydatem i nie będzie, bo musiałabym przewartościować swoje życie i zmienić poglądy w 99% żeby móc bez wyrzutów sumienia zagłosować za którymś z nich. Nie chcę wybierać kolejny raz mniejszego zła, bo to bez sensu. Okropnie mi szkoda, że Kukizowi nie powiodło się w tych wyborach (chociaż jego % poparcia jest zdumiewający!) bo myślę, że poza JOW-ami mógłby naprawdę sporo zdziałać na polskiej scenie politycznej... ale wyszło jak wyszło i teraz zastawiam się czy oddać głos nieważny, zagłosować na "mniejsze zło" (chociaż nie wiem w sumie co gorsze) czy po prostu zostać w domu :-( wyborcy zarówno K. jak i D. powinni się wstydzić za swój wybór. Chociaż rozumiem też, że każdy ma prawo do swoich poglądów i poniekąd to szanuję. Ale po wstępnych wynikach widać jak "chętnie i skutecznie" naród odsuwa władzę od tzw. koryta... coś słabo nam to wychodzi.

    OdpowiedzUsuń