29 mar 2015

Wybór odpowiedniego smoczka dla niemowlaka





Wybór dobrego smoczka dla dziecka jest bardzo ważny.  


Nieodpowiedni smoczek może skutkować wadami zgryzu, a później problemami z mową. 

Jak wybrać dobry smoczek?





Rozmiar ma znaczenie

Jeśli smoczek będzie za mały, to dziecko będzie mieć problem z utrzymaniem go w buzi. Za mała gumka spowoduje wypychanie górnych zębów ku przodowi. Jeśli smoczek ciągle wypada lub dziecko go wypluwa, to być może przyczyną jest właśnie niewłaściwy rozmiar smoczka.


Kształt gumki
Kształt gumki powinien przede wszystkim odpowiadać dziecku. Możemy kupić smoczek w trzech różnych kształtach:

źródło
Materiał gumki


Można kupić smoczki z gumką lateksową, albo silikonową.

Lateksowe (z kauczuku naturalnego) są dużo miększe i bardziej przypominają w dotyku kobiecą pierś. To te koloru jasnobrązowego. Są jednak dużo mniej trwałe i trzeba je dużo częściej wymieniać. Niestety podczas sterylizacji matowieją i mogą się odkształcić. 
Silikonowe (przezroczyste) są twardsze i trwalsze. Nie ulegają zniekształceniom i nie matowieją. Mniej bezpieczne dla dzieci ząbkujących są gumki lateksowe, łatwiej je przegryźć. Niezależnie jednak od tego, który materiał wybierzemy gumki należy systematycznie sprawdzać czy są niezużyte. Dodatkową różnicą między dwoma rodzajami gumek jest fakt, że w przeciwieństwie do bezzapachowych i bezsmakowych gumek silikonowych, te kauczukowe mają smak i zapach dosyć intensywny.

Dodatkowo należy zwrócić uwagę na to, żeby gumka dobrze się odpowietrzała. 

Tarczka

Tarczki mogą być z jednostronnym lub z obustronnym otworem na nosek. Najważniejsze jest jednak aby była odpowiednio dopasowana do wielkości buzi naszego dziecka i miała otwory wentylacyjne po bokach. Zbyt mała tarczka może zostać wciągnięta do buzi przez dziecko, za to zbyt duża może przeszkadzać z oddychaniu lub uciskać nosek.

Kółeczko do chwytania

Nie jest ono koniecznością, ale jest dobrym rozwiązaniem, gdyż do takiego kółeczka możemy doczepić zawieszkę i przypiąć smoczek do ubrania. To rozwiązanie pozwoli uniknąć nam 
 zgubienia smoczka i jego upadku na ziemię.

Jak widzicie przed zakupieniem smoczka warto zrobić wcześniej mały rekonesans. Smoczków dostępnych na rynku jest na prawdę mnóstwo, są w różnych wzorach, kolorach, rozmiarach, kształtach. Ale tak na prawdę najważniejsze jest by był przede wszystkim wykonany z materiału bezpiecznego dla dziecka, plastik nie może zawierać BPA, dlatego nie kupuj chińskich podróbek, tylko wybieraj sprawdzonych producentów!

4 komentarze:

  1. U nas sprawdził się ten ortodontyczny Nuk i mała upodobała sobie jeden rozmiar ten najmniejszy, potem jak chcieliśmy zmienić na większy dobrany do wieku to e tam, niebyło mowy, musiał być ten najmniejszy i koniec i niestety do dnia dzisiejszego niemoże rozstać sięz nim na dobre...:( a już czas najwyższy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kauczukowy? One mają specyficzny smak i dzieciom ciężko jest je wybić z głowy. No już pasowałoby, żeby potem nie było problemów z ząbkami i mową. Po prostu trzeba zabrać i przetrwać jakoś tydzień czy miesiąc płaczu. Ze smoczkiem na pewno nie jest tak trudno się rozstać jak z ssaniem kciuka. Aurelkę oduczaliśmy z półtora roku od ssania palca!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie my mamy ten przezroczysty, to chyba silikonowy. ja to bym już dawno oduczyła tego smoczka, bo chciałam to zrobić jak miała roczek bo wiedziałam że potem będzie coraz trudniej, no ale wtedy mieszkaliśmy jeszcze z teściową a ta nic nierobiła sobie z tego że chcę oduczyć małą od smoka tylko jej tak dawała bo twierdziła że trzeba dać bo płacze i że jest jeszcze malutka... teraz niema teściowej ale znów z tatusiem muszę walczyć o to bo on też nic sobie z tego nierobi i jak córeczka chce to on jej daje...wrrr...jak siedzę z nią sama to chowam smoczki, niema i juz, aby na noc dostaje żeby usnęła sama i jakoś bawi się i nieupomina o smoka bo już chyba wie że odemnie nie dostanie:) ale wróci robert i się zaczyna...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może wytocz taki argument, że po prostu w przyszłości może przez zbyt długo używanego za małego smoczka kwalifikować się na aparat ortodontyczny. Musicie się jakoś w tej kwestii porozumieć. Zawsze możesz wymienić smoczek na większy, dostosowany do Julki a stary wyrzucić. I tu albo się przestawi na taki, który nie będzie jej szkodził (zawsze to mniejsze zło i jakiś kompromis :)), albo całkowicie zrezygnuje ze ssania. Oduczanie dzieci od tego co lubią niestety trwa trochę czasu, a jeśli chcemy, żeby przyniosło skutki musimy być konsekwentni.

      Usuń