1 mar 2015

Wkurza mnie chamstwo!

 


Chamstwo szerzy się z prędkością światła. 

To pierwsza myśl po kolejnym okazaniu braku kultury i szacunku u kolejnego człowieka jakiego spotykam na swojej drodze...



Polacy. 
Jacy są ci Polacy? 
Mili, gościnni, uprzejmi... 
blablabla. 
Bajdurzenie.
Z przykrością stwierdzić muszę, że Ci których ja na co dzień spotykam są po prostu burakami.
A czym charakteryzuje się burak? 
Tym, że myśli, że jest lepszy od Ciebie, na tyle lepszy, że głupiego dzień dobry nie potrafi powiedzieć. 
Wróć. Nie potrafi na dzień dobry odpowiedzieć.









Pracuję w handlu i usługach. Spotykam na prawdę wielu ludzi. Za każdym razem jak ktoś wchodzi do salonu, to wstaję i mówię dzień dobry. I bynajmniej nie dlatego, że muszę, ale dlatego, że tak zostałam wychowana. Zostałam wychowana na kulturalnego człowieka, na człowieka, który szanuje innych. 
A w 80 % przypadków jak zachowują się potencjalni klienci?
Nie odpowiadają na dzień dobry, nie patrzą nawet na mnie, jakby mnie nie było. Czasami nawet jak dwukrotnie jeszcze głośniej powtórzę odzewu brak. Tak czasem tak mnie to wkurza, że staram się na siłę uczyć kultury, ale jak widać cham jest nieugięty. Pytam czy mogłabym pomóc. Odzewu brak. 


Jak nauczyć chama kultury?

Sposobem. 
Na ignorancję najlepsza jest ignorancja. 
Przecież skoro nas nie widzi, to skąd mam wiedzieć, że mówi do mnie. I tak mimowolnie można jeszcze dorzucić: "Stała Pani do mnie tyłem i mówiła coś pod nosem. Przykro mi ale nie rozumiem plyblyrybyrbyry." 
Żartuję oczywiście z tym ostatnim, zazwyczaj na takiego patrzę z politowaniem i proszę grzecznie, żeby powtórzył. Zmuszam do tego aby się chociaż na chwilę w moją stronę odwrócił. 


Nie tylko ja spotykam niemiłych ludzi. Nie raz byłam świadkiem w supermarkecie takiego chłodnego, wyrachowanego zachowania, takiego bez szacunku, kiedy ktoś ani be, ani me, ani kopnij mnie w dupę i pretensje jeszcze ma, że ktoś wykonuje swoją robotę, według zasad, bo chamowi te zasady nie odpowiadają. Bo cham nie ma czasu dowodu wyciągnąć, bo się karty kredytowej nie chciało podpisać. I nawtyka kobiecie, że to jakieś widzimisię, że ma jej dowód pokazać i że czasu nie ma i w ogóle. A całe to odstawianie szopek wraz zajmie mu więcej czasu niż najnormalniejsze mieszczące się w kanonach przyzwoitego zachowania pokazanie po prostu tego kawałka plastiku. Na koniec ani do widzenia, ani pocałuj mnie w dupę. Nic.
I przychodzi moja kolej. Dzień dobry z uśmiechem na twarzy. Bo niby dlaczego miałabym się nie uśmiechnąć? Co mnie to kosztuje? Kasjerka uśmiecha się tak jakby na prawdę sprawiło jej to przyjemność. I pach... Też nie podpisałam karty jak się okazuje... Szybko wyciągam dowód coby nie przeciągać. Kasjerka zaczyna tłumaczyć. "Nie musi mi pani tłumaczyć. Znam zasady. Dziękuję. Do widzenia." Trudno?


Chamie naucz się kultury!

Gdy mówię Ci dzień dobry - odpowiedz. To wcale nie jest takie trudne.
Jeśli czegoś chcesz, to poproś. Nie jestem tu, żeby Ci służyć, ale pomóc.
Jeśli coś do mnie mówisz, popatrz na mnie. Mówiąc do mnie i stojąc do mnie tyłem okazujesz mi brak szacunku, nie licz na mój.
Jeśli jestem tylko pracownikiem, to nie wymagaj ode mnie mocy sprawczej szefa. Proszę wypełnić formularz skarg i zażaleń. Nie na pewno nie mam wpływu na to, że nie ma jeszcze jednej pułki na której może pan sobie położyć swoje rzeczy w trakcie oglądania whatever.

Jeśli Ty nie będziesz miły chamie to ja też nie. Będę po prostu profesjonalna. U fryzjera możesz trafić na zemstę, w restauracji na niespodziankę, u mnie nie dostaniesz rabatu, a lubię wychodzić innym na przeciw. Zapamiętaj to sobie i chociażby z możliwości zysku naucz się kultury.


Źródło zdjęcia tutułowego tutaj.

7 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze,że poruszyłaś ten temat. Ja pracuję w usługach i też spotykam się z brakiem szacunku i chamstwem. Nie cierpię kiedy ktoś spóźnia się na umówione spotkanie, albo w ogóle nie przychodzi i nawet nie raczy odwołać, lub jak się zjawi, siada, wyjmuje komórkę i uskutecznia rozmowy lub sms, przez 20 min. bez słowa przepraszam ale to pilne. Przychodzi i ma mnie gdzieś, zatwierdza projekt, a potem wypiera się, że to zatwierdził. Przykładów można by mnożyć nieskończenie wiele. Najbardziej wkurza mnie kiedy jadę windą z góry, na którymś tam pietrze wsiada tata z dzieckiem i nic, ani me, ani be, a potem dziecko nie będzie się kłaniało bo tatuś nie nauczył, że osoba wchodząca się kłania pierwsza. Podstawowe zasady kultury zeszły na psy, rodzice nie uczą, nauczyciele nie uczą, znieczulica i chamstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sytuacje z życia wzięte... Ta z telefonem niestety nagminna. Chamstwo powinno się tępić i zawsze będę to robić. A jeżeli chodzi o niekulturalne zachowanie jeśli cham jest z towarzystwem, to moim hobby jest wprowadzanie takiego w zakłopotanie z uwagi na jego zachowanie. Bardzo często działa.
      Ja staram się wychowywać swoje dzieci na życzliwych i uprzejmych ludzi. To obowiązek rodzica. Bo kiedy niby ma się tego samo nauczyć, ale niestety wielu osobom jest to obojętne jak w przyszłości ich dzieci będą postrzegane...

      Usuń
  2. O patrz, też jestem na to wyczulona. Niektórzy mają to gdzieś czy ktoś się z nimi przywita czy ich oleje, ja jednak nie odpuszczam i albo zostanę zjedzona wrogim spojrzeniem, albo ktoś łaskawie odpowie (i może przy okazji nauczy się na przyszłość, że tak zachowują się kulturalni ludzie)... zaraz po tym jestem wyczulona na nieumiejętność zachowania się stosownie do sytuacji i kwestię ubioru... ale mogłabym o tym pisać referaty, więc sobie daruję... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś trzyma fason, to i jest wyczulony. Jak ktoś sam jest burakiem to jest mu wszystko obojętne.
      Dlaczego sobie darujesz? Jeśli masz ciekawy temat i można będzie przekazać coś fajnego, albo mądrego, to skleć coś, podeślij i będzie pierwszy wpis gościnny :)

      Usuń
  3. Cóż taka nasza polska rzeczywistość! Jak przyjeżdżam do kraju to już pierwszego dnia doświadczam chamstwa rodaków. Pcha się na Ciebie, mało nie staranuje bo Cię przecież nie widzi, jakbyś nie istniała. Czy w takim markecie stuka Cię wózkiem i pcha go na Ciebie stojać w kolejce do kasy! Zawsze ale to zawsze odwracam się z lodowatym wzrokiem 'Ałaaaaa! Czy pan mnie nie widzi???? proszę się odsunąć ode mnie natychmiast!' Popychanie ludzi a nawet zaczepienie łokciem w UK jest nie do zaakceptowania, ludzie zawsze wybąkają proste 'sorry' i zazwyczaj z obu stron a w PL? Żal po prostu i zero kultury! Będąć w Grecji na wakacjach okazało się że cały hotel jest pełen Polaczków i co? nie przyznają się do swoich, uważają za lepszych, głowa wysoko i z plebsem nie gadam. Jedynymi Polakami z którymi udało nam się porozmawiać okazali się Ci mieszkający na stałe w Norwegii. Reszta była niestety 'lepsiejsza' tylko nie wiadomo w czym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutna ta rzeczywistość. A o ile przyjemniej się żyje wśród ludzi kulturalnych...
      Do kasy to się pchają, jakby to, że włażą na Ciebie miało poskutkować faktycznym skróceniem kolejki, To jest na prawdę burackie zachowanie. Gdzie nie jesteś to czujesz czyjś oddech na karku. A najgorsze jest to, że brakiem ogłady zazwyczaj mogą pochwalić się ludzie starsi, którzy w rzeczywistości powinni dawać przykład.

      Usuń
  4. Zdecydowanie popieram! Tez bardzo oburza mnie chamstwo. Jeżeli będziemy na nie pozwalać, będzie się szerzyć.

    OdpowiedzUsuń