5 mar 2015

Napijesz się kawy? Zrób i mi! - jak rozmawiać z facetem


Od teścia zawsze się można czegoś nauczyć. Trzeba tylko uważać, żeby nie zostać wrobionym :)
I tak jak mama wrabiała mnie niekiedy jak byliśmy na niedzielnym obiedzie w ścieranie 5 kg marchewki na tarce do surówki na obiad, tak tato stosuje tą technikę manipulacji przy okazji picia kawy/herbaty.
Wiecie jak wygląda zaproszenie na herbatkę tudzież kawę u mojego teścia?

"Napijesz się kawy?" - pyta teść.
"W sumie mogę się napić" - odpowiadam.
"To zrób i mi."


Tak mi się tylko przypomniało. Do tej pory jak o tym myślę, jak Dominik mnie pyta czy chcę się czegoś napić, na mojej twarzy pojawia się głupkowaty uśmiech, bo od razu wyczuwam podstęp.

I tak jak tutaj źle odczytane intencje w relacjach synowa - teść niczemu nie zaszkodzą, a nawet dadzą powód do śmiechu, tak problemy z dialogiem w związkach mogą przysporzyć wielu kłopotów.
Chyba nie muszę się rozpisywać dlaczego rozmowa między partnerami stanowi podstawę do zdrowych relacji. Ani, że problemy w komunikacji mogą narobić na prawdę wiele złego. Rozmawiaj z głową, komunikuj się tak, żeby nie myślał "O co Ci chodzi kobieto?", bo inaczej zanim się obejrzysz on w ogóle przestanie Cię słuchać.



Ja rozmawiać z facetem?

1. Krótko i na temat.
Albo tak albo siak. Nie owijaj w bawełnę, nie rozwódź się nad tematem, bo zanim kończysz swój wywód, on się rozłączy, a Ty zanim zorientujesz się, że po drugiej stronie słuchacza już nie ma on wróci z zakupów bez "tego tamtego małego, serka, który leżał tam koło tego tamtego no wiesz" potrzebnego na gwałt, bo akurat sernik robisz i kłótnia murowana. Albo wiesz co chcesz, albo nie chciej. Bo on nie domyśli się o co Ci chodzi. Tak to nie działa. I tyczy się to nie tylko zakupów, ale tak na prawdę każdego aspektu waszego życia. Zbyt długie wałkowanie tematu szybko go znudzi. Jeśli to prawda, że facet to takie małe dziecko, to na rozmowę masz ok 2 minuty, później już nie będzie słuchać.

2. Grunt to podstawa
I bynajmniej nie chodzi mi tutaj o grunt w sensie ziemię, ale o grunt neutralny. A co rozumiem przez wyrażenie na neutralnym gruncie jeśli chodzi mi o rozmowy z przedstawicielem płci przeciwnej?
Faceci, przynajmniej ci 100% nie mają podzielnej uwagi, więc jeśli chcesz rozmawiać, to zajmijcie się tylko rozmową. To że Ty potrafisz prasować, jeść obiad, oglądać tv i rozmawiać jednocześnie przez telefon, nie poparzysz sobie rąk, nie spalisz koszuli, obiad jeszcze nie wystygł a już połowy nie ma, wiesz co się przed chwilą w filmie wydarzyło i nie możesz uwierzyć w to co przed chwilą usłyszałaś, wcale nie oznacza, że Twój mąż również jest cyborgiem. Jeśli właśnie gra na Xboxie, to nie licz na to, że za 3 sekundy będzie wiedział co do niego mówiłaś. Dobrze jeśli za 5 minut zorientuje się, że Cię nie ma, bo wyszłaś. I wierz mi - będzie święcie przekonany, że nic mu nie mówiłaś. Zatem jeśli chcesz rozmawiać, to usuń wszystko co mogłoby rozpraszać z zasięgu wzroku, wyłącz muzykę, zamknij okno, zapnij bluzę i usiądźcie najlepiej przy stole, coby nie miał rozpraszaczy. 

3. Jedna rozmowa - jedna sprawa
Jeśli kroi się większa sprawa, rozłóż ją w czasie, żeby zdołał przetrawić wszystkie informacje. Jeśli poruszysz zbyt wiele kwestii, to zapewne coś umknie jego uwadze. Facet tak już ma, że jeżeli poprosisz o kupno, np. 5 rzeczy, to zapewne przyniesie 4, a o jednej zapomni i to zazwyczaj o ostatniej. Paradoks jest również taki, że jak zapiszesz na kartce tą listę zakupów, to pewnie zapomni kartki. Dlatego im mniej informacji i komunikatów w jednej chwili, tym większa szansa, że coś w głowie zostanie na dłużej. 

4. Powiedz o co kaman
Jeżeli czegoś chcesz, czegoś oczekujesz, to to powiedz. Albo kobiety nie potrafią skutecznie tworzyć aluzji, albo faceci są mało domyślni, albo tylko takich udają z czystego wygodnictwa. "Domyślam się, że chciała, żebym jednak z nią pojechał, ale nic nie mówi. To ja nie pojadę, bo mi się nie chce. Jak będzie później ględzić, to powiem, że nie wiedziałem, że chce i że mogła przecież powiedzieć." Jak by nie było, to jak już powiesz o co Ci chodzi, to już nie będzie wymówki. W końcu powiedziałaś czego oczekujesz. Nie ma przeproś. Na pewno zrozumiał. Na pewno usłyszał. Na pewno wie.

5. W argumentach siła
Zapamiętaj - NIE, BO NIE jest jedynie słusznym argumentem jeśli sprzeciwiasz się, czemuś co uważasz, że jest dla Ciebie krzywdzące. Jeśli chcesz dyskutować jednak na temat urządzania mieszkania, wyjścia ze znajomymi, czy waszego związku, to takie stwierdzenie nie ma prawa bytu. Dla faceta takie stwierdzenie oznacza jedno, nawet jeśli Ci tego nie powie - koniec dyskusji. Zatem jeśli chcesz wytoczyć jakieś sensowne działo, przygotuj się do tej rozmowy i użyj siły perswazji. Znajdziesz ją w mądrych, merytorycznych argumentach. Inaczej jesteś z góry na  przegranej pozycji.

8 komentarzy:

  1. Rewelacyjny post, z życia wzięty! Mam nadzieję, że rozpiszesz kiedyś pełną instrukcję obsługi faceta - bo sama rozmowa to jedynie ułamek tego z czym musimy się zmagać codziennie... faceci to jednak skomplikowane twory, trzeba dużo wysiłku by ich ogarnąć i jeszcze wyjść z tego bez żadnych psychicznych urazów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Z życia wzięty i na wesoło.
      Nie da się, bo każdy jest inny, ale pamiętając o pewnych zasadach zawsze jest łatwiej!
      A dialog to na prawdę spory ułamek...

      Usuń
  2. KOCHANA ŻONO SPODZIEWAJ SIE WYDRUKU OPRAWIONEGO W RAMKĘ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością.
      Ja o tym wszystkim wiem, ale często zapominam. Wydruk się przyda :)

      Usuń
  3. Hahaha, jakie cudowne rozmowy małżeńskie :)
    Ale świetny post, ja właśnie ostatnio się zastanawiałam nad instrukcją do mojego męża, ale on to przypadek szczególnie skomplikowany, w żadnych ramach go nie można umieścić.
    I choć jesteśmy ze sobą 17 lat, to czasem nie czaję go zupełnie.
    Oczywiście są momenty lepsze, a nawet mogę go pochwalić, że sam z własnej i nie przymuszonej woli coś, gdzieś :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie są tacy skomplikowani, to my kobiety ich komplikujemy i zawsze szukamy dziury w całym.
      Myślę, że za kolejne 17 dalej nie będziesz męża czaić :)

      Usuń
  4. super wpis i dużo prawdy w tym jest! pzdr

    OdpowiedzUsuń