13 mar 2015

Cesarka czy poród naturalny? Stop piętnowaniu kobiet po cesarce na życzenie!

Cesarka na życzenie wciąż budzi wiele kontrowersji. Często kobieta decydująca się na takie rozwiązanie jest napiętnowana, napiętnowana zazwyczaj przez inne, które rodziły naturalnie. Zazwyczaj określane są jako wygodnickie i egoistycznie, Czy aby na pewno słusznie? Ja dwójkę urodziłam naturalnie, ale dziś mówię STOP piętnowaniu kobiet po cesarce na życzenie.
 Zanim ocenisz przeczytaj jakie są wady i zalety obu porodów. 




Zazwyczaj wszędzie opisywane jest jaki to poród naturalny jest wspaniały, jakie to cudowne uczucie, że to dobre dla matki i dziecka. Zazwyczaj kobiety chcące cesarkę nazywa się egoistkami. Bo co? Bo boją się bólu, bo nie chce im się rodzić? Szydzi się z nich. 
A dlaczego nie zastanowisz się trochę głębiej nad sensownością "pójścia na łatwiznę". Ból to tylko jeden z aspektów. Po cesarce też boli.

Na wstępie chciałam tylko napisać, że oczywiście poród siłami natury jest lepszy dla matki i dziecka, ale tylko pod warunkiem, że obędzie się bez żadnych komplikacji i późniejszych skutków ubocznych. Niestety natury nie jesteśmy w stanie przewidzieć i tu jest ta wyższość cc. Kłamałabym mówiąc "Ródź naturalnie! Tak będzie lepiej!", bo nie możemy tak na prawdę tego sprawdzić jak byłoby lepiej w danym przypadku. Jest to jedna wielka niewiadoma. Oczywiście są również statystyki, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Nie jestem zwolenniczką ani jednej ani drugiej metody porodu, ale uważam, że wybór jakiegokolwiek dokonałaby kobieta powinien należeć do niej. A cudzych wyborów nie powinno się negować.





Zalety porodu siłami natury:

Banały i bzdury:
Tak, uważam, że należy tu zrobić podział na zalety i banały. zaraz przekonasz się dlaczego. 

Dużo piszą o tym, że szybciej poprawia się nastrój po takim porodzie, że wzmacnia się samoocena, ale to jest banał. Nie wiem kto to sprawdził, ale znam wiele przypadków, w których to się nie sprawdziło niestety. Ja po porodach czułam się wyśmienicie, ale równie dobrze mogłam mieć depresję poporodową. Tzw. baby blues pojawia się równie często. Co do samooceny, to powiedzmy sobie szczerze wcale mi nie skoczyła i myślę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Co więcej bardzo zmalała i wielu mamom również maleje po dolegliwościach związanych z blizną po nacięciu krocza, problemami z narządami lub innymi towarzyszącymi zmianom w organizmie rodzącej naturalnie.

Jest możliwy poród rodzinny, tzn. tatuś może uczestniczyć w tym jakże pięknym akcie przyjścia dziecka na świat. Myślę, że taki poród ma bardzo dużo zwolenników, ale i przeciwników. Ja nie zdecydowałabym się. Wielu mężczyzn przeżywa wtedy traumę. Potem owocuje to obrzydzeniem do stosunków z partnerką. W trakcie porodu wiele może się zdarzyć. Mało która kobieta chce, żeby jej cipka kojarzyła się partnerowi na wieki wieków właśnie z porodem.

"W porodzie naturalnym to dziecko daje znak, że jest gotowe do przyjścia na świat." Wszystko pięknie, ale możemy nie zauważyć kiedy przyszedł ten czas, tzn. nasze ciało może nie zauważyć. Ciążę można łatwo przenosić. Tak na prawdę może się wiele wydarzyć.

"Niezapomniane uczucie, gdy po ogromnym trudzie zobaczy się dziecko i przytuli je do piersi - radość i ulga." Uczucie faktycznie niezapomniane, ale bez przesady, żeby to miało być argumentem do podejmowania tak poważnej decyzji. Oczywiście, że poczułam radość po porodzie. Radość, że dziecko jest całe, zdrowe i na szczęście ten ból się już skończył.

A teraz na deser największa bzdura jaką przeczytałam. A nawet powiedziałabym absurd: "Poród tylko w 8% powoduje uszkodzenie mózgu u dzieci (mózgowe porażenie dziecięce); 92% to czynniki w ciąży i po urodzeniu,". To co mam się cieszyć, czy co bo nie rozumiem? 8% ryzyka, że dziecko urodzi się chore ma być zaletą?

Zalety:
Krótko i zwięźle wymienię myślę te najważniejsze, bo zalet jest oczywiście na prawdę dużo. Nie będę się tu rozpisywać nad każdą z nich.

Dzieci urodzone naturalnie są mniej narażone na niewydolność oddechową, zapalenia płuc i astmę.
 Mają silniejszy odruch ssania.
Kontakt z mamą jeśli wszystko przebiegło jak należy jest bezpośrednio po narodzinach.
Kobieta rodząca szybciej wraca do formy.




 

   Zalety porodu poprzez planowane cesarskie cięcie:

Celowo opisuję planowane cięcie cesarskie, w końcu o takim jest ten artykuł.
 
Brak bólu przy porodzie, o ile cięcie zostanie wykonane przed rozpoczęciem skurczy.
Nie ma możliwości przenoszenia ciąży.
Poród jest szybki.
Jest dużo bardziej przewidywalny niż poród sn.
Możemy uniknąć wszystkich dolegliwości związanych z porodem naturalnym.
Możemy wszystko zaplanować co znacznie zmniejsza stres.



Wady porodu siłami natury:

Krocze może zostać nacięta lub może popękać w trakcie porodu.
Szyjka macicy może popękać.
Boli jak cholera.
Może się zacząć zawsze.
Jest nieprzewidywalny.
Dziecko, może urodzić się niedotlenione, z porażeniem mózgowym lub z zniekształconą główką.
USG często nie mówi dokładnie jak duże urodzi się dziecko.
 Mogą pojawić się różne komplikacje jak odklejające się łożysko, co zagraża życiu matki i dziecka.
Może być konieczne użycie, np. kleszczy.
Dziecko może urodzić się ze złamanym obojczykiem.
Po takim porodzie narządy rodne mogą się obniżyć, pochwa może stać się luźniejsza i mogą pojawić się problemy z nietrzymaniem moczu.



Wady cesarki:

Możliwość powikłań pooperacyjnych.
Słabszy odruch ssania lub jego brak.
Późniejsze przystawienie do piersi mamy.
Konieczność podawania leków, które przenikają do organizmu dziecka.
Ryzyko zaburzenia oddychania u dziecka oraz chorób układu oddechowego.
Wolniej wraca się do formy.
Blizna na brzuchu.
Ryzyko tworzenia się zrostów w jamie macicy.
Ból w podbrzuszu pojawiający się długo po porodzie.


Jak widzisz jest na prawdę wiele czynników, które pomagają nam podjąć decyzję w jaki sposób chciałybyśmy rodzić. Jak już wspominałam - rodziłam naturalnie. Taki poród to piękna sprawa o ile wszystko idzie po naszej myśli. Szkoda tylko, że cały czas bałam się czy na pewno wszystko idzie zgodnie z planem i czy dziecko się urodzi całe i zdrowe. Wiele kobiet nie decyduje się na taki stres i ja to świetnie rozumiem. 

Rodziłam naturalnie i nie żałuję, bo to było piękne przeżycie.

Niestety po takich porodach okazało się, że za powrót do formy przyjdzie mi słono zapłacić. Jeśli przyszłoby mi rodzić po raz trzeci, to tym razem zdecydowałam się na cesarkę. I bynajmniej nie chodzi o strach przed bólem, ale o strach o dziecko i o swoje zdrowie.

Zatem następnym razem jeśli będziesz chciała skrytykować kogoś za podjęcie takiej a nie innej decyzji zastanów się czy za jej podjęciem nie stało nic więcej jak tylko egoizm i wygodnictwo.


Uszanuj czyjś wybór. Nie oceniaj.


Tytułowe zdjęcie

2 komentarze:

  1. U Ciebie jak zawsze wiedza w pigułce i ciekawe artykuły. Fajnie piszesz i miło się czyta. pzdr

    OdpowiedzUsuń