3 mar 2015

Bilans miesiąca - luty 2015


Kolejny miesiąc - kolejne zestawienie zysków i strat :D
Zapraszam!


Zacznę od wydatków. Miesiąc luty był krótki i łaskawy jeśli chodzi o wydatki. Troszkę ciuszków z SH, trochę z wyprzedaży, kszta zabawek i pampersy. To rzeczy kupione w lutym dla dzieciaków. Ani jedno mleko modyfikowane, ani jedna kaszka, ani jeden słoiczek. Tylko jedne chrupaczki. Jeśli o grypę chodzi, to leków nie musiałam kupować, bo to co było mi potrzebne miałam w domu. Liczby mówią same za siebie:
Aurelka - 209 zł
Borys - 199 zł
Jak się wydaje z głową, to dziecko wcale nie jest takie drogie w utrzymaniu. Po prostu nie trzeba kupować nic co nie jest konieczne, taki minimal.

Mleko rozmrożone, które pił Borys jak byłam w pracy poszło w ruch 19 razy w ilości 2135 ml
Piersią karmiłam 126 razy. Te zmniejszone ilości spowodowane są większym urozmaiceniem dziennej diety synka.

Nowe składniki, o które została rozszerzona dieta Borysa to: 
soczewica, kasza jaglana, amarantus, kasza gryczana, 
jagnięcina, cielęcina, wołowina, 
śliwka, brzoskwinie, awokado, brokuł,

Nowe osiągnięcia:
1.02.2015 zaczął krzyczeć jak się czegoś domaga, przy tym marszczy brwi jakby rozkazywał;
4.02.2015 poraczkował do przodu;
6.02.2015 wstał;
12.02.2015 zaczął wspinać się o kolana;
28.02.2015 opierając się przeszedł ok 1,5 metra w bok :)

Jest bardzo kontaktowy, domaga się uwagi. Coraz więcej gada (po swojemu). 
Jest bardzo ruchliwy i wszędzie się próbuje wspinać. Ściąga już różne przedmioty z półek. Oczywiście najbardziej lubi filiżanki! Nie boi się odkurzacza, lubi się na niego wspinać jak jest włączony, bo tak fajnie wieje. Parokrotnie próbował zjeść rurę od odkurzacza, ale na szczęście bezskutecznie. Co ja bym biedna bez odkurzacza zrobiła. Nauczył się wyciągać mokre chusteczki z opakowania. Mały urwisek :)

2 komentarze:

  1. Hahaha, niezły urwisek Ci rośnie :)
    Ale fajny już ze zdjęcia na zdjęcie większy :)

    OdpowiedzUsuń