19 lut 2015

Nie krytykuj!


Nie krytykuj wiecznie swojego dziecka!
Ciągle i wszędzie widzę rodziców wiecznie niezadowolonych ze swoich dzieci. To chyba jakaś plaga.


A im dziecko grzeczniejsze tym bardziej ganione. "Nie dotykaj!" "Jak ty leziesz?" "Szybciej!" "Nie wyj!" "Nie! Nie! Nie!" "Jak ty się zachowujesz?" "Ty rozpuszczony bachorze!" Czasami to takie epitety lecą, których ja osobiście wstydziłabym się mówić, bo jaka beznadziejna i żałosna musiałabym być, żeby tak o własnym dziecku powiedzieć...

Niestety staje się to coraz bardziej powszechnym zjawiskiem. I oto co mnie martwi najbardziej, to, że to matki zazwyczaj tak się zachowują. A rodzicielka powinna być jakimś oparciem dla swojej pociechy. Właśnie... pociechy! Ojcowie mniej krytykują, bo częściej mają do wszystkiego olewczy stosunek. Oczywiście nie chciałabym tu generalizować, ale tak już zazwyczaj jest.


Sama nieraz złapałam się na tym, że czepiam się o głupoty, no bo przecież dzieci powinny być na tyle domyślne, żeby wszystko robić dokładnie tak jak byśmy chcieli... Taa... Byłyby wtedy chyba jakieś takie melancholijne i nudne, może nieco flegmatyczne...
Na szczęście dosyć szybko ruszało mnie sumienie "Otrząśnij się kobieto! To ty jesteś dorosła, nie ona! To tylko małe dziecko! Nie jakiś nastolatek..." To, że mam stresy, a ma je chyba każdy, nie oznacza, że muszę je odreagowywać na mojej córce i nie ona jest im winna. A nawet jeżeli, to by była jej sprawka i faktycznie by coś zbroiła, to nie muszę się od razu unosić. Nic moje uzewnętrznione zdenerwowanie nie zmieni. Slow down, calm down matko i zastanów się co i jak mówisz.

Nasza krytyka bowiem, jeśli będzie źle przedstawiona, może być zabójcza dla samooceny naszej pociechy. Wysoka samoocena jest podstawą do bycia pewnym siebie i radzenia sobie z trudnościami. 
A co to niesie? Twoje dziecko podejmuje różne problemy i chętnie szuka rozwiązania, jest dużo bardziej samodzielne, bo chce być samodzielne, a nie bo musi. Chce walczyć o swoje i nie boi się porażki, bo potrafi przegrywać i radzi sobie z tym. 
Ciągle krytykujesz? Co za tym się kryje? Twoje dziecko będzie niedowartościowane, będzie niemotą lub człowiekiem wiecznie niezadowolonym.

Chcesz od swojego dziecka usłyszeć? "Jestem głupi" "Nie umiem" "On na pewno zrobi to lepiej" "Po co mam próbować? I tak mi nie wyjdzie." Uważam, że to jedna z większych porażek wychowawczych. 

Dzieci nie zawsze rozumieją o co nam chodzi. Niestety biorą wszystko nazbyt dosłownie. Dlatego jeśli nie odpowiada Ci zachowanie Twojego dziecka, to nie mów, ,że ono w sensie dziecko jest niegrzeczne, ale, że takim jest jego zachowanie.
Wyobraź sobie, że popełniłeś/aś gafę, a ktoś, np Twój szef mówi do Ciebie "Jesteś głupi" zamiast "Głupio zrobiłeś"... Już wiesz o co mi chodzi? Także zważaj na słowa, bo te mogą być na prawdę bolesne, a podbudowanie niskiej samooceny u dziecka, która polega tylko i wyłącznie na opinii innych jest bardzo trudne. 

Za dobre chwal i nagradzaj. Tłumacz dziecku dlaczego uważasz, że jest takie wspaniałe jak mówisz. 
Za złe nie krytykuj, ale tłumacz i dużo rozmawiaj, tak, żeby dziecię wiedziało dlaczego i co zrobiło źle. Że złe było to co zrobiło, a nie ono same. 

Pamiętaj jesteś największym autorytetem dla swojego dziecka.
Dziecko to dziecko i przede wszystkim ma być szczęśliwe i kochane! 
A kochasz swoje dziecko?
Nie krytykuj!



2 komentarze:

  1. Ja staram się nie krytykować, aczkolwiek starsze dzieci potrafią tak uprzykrzyć życie, że masz czasem ochotę wyjść z siebie i stanąć obok.
    No i niestety dla moich nastolatków nie jestem już autorytetem, wolą rówieśników i znajomych.
    Ale kiedy są małe, to mają prawo rozrabiać, coś rozlać, czy się pobrudzić, a poza tym nie są robotami, żeby zachowywały się jak zaprogramowane.
    A często obserwuję w pracy, jak rodzice tracą cierpliwość, najchętniej spakowali by dziecko w pudełeczko i odłożyli na półkę, bo im przeszkadza, że ma swoje zdanie, że śpiewa, mówi, chodzi, biega itd.
    Dobrze, że o tym piszesz, bo wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielką krzywdę można wyrządzić słowem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń