10 sty 2015

Wybierz życie! Zapnij pasy!

Ostatnio w moich okolicach doszło do kilku poważnych wypadków postanowiłam napisać kilka postów na temat bezpieczeństwa na drodze. 

Jako, że życie niestety mamy tylko jedno, a zdrowia po wypadkach nie zawsze sposób wrócić warto dołożyć należytej staranności, aby uniknąć lub zminimalizować choć ryzyko obrażeń w razie zderzenia. 

Poprzednim razem pisałam o fotelikach
W tym poście zwrócę uwagę na to, dlaczego warto zapinać pasy, dlaczego pasażerowie powinni je zapinać oraz jak robić to poprawnie. Pokrótce napiszę również o kobietach ciężarnych.

Niby banalne, a założę się, że wielu z was nie zwraca na to uwagi czy robi to poprawnie i nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swojego postępowania.



Przed czym chronią pasy?


Przed śmiercią, kalectwem, utratą zdrowia... 
Samochód po zderzeniu z przeszkodą zatrzymuje się. Człowiek niezapięty w pasy bezpieczeństwa leci dalej z tą samą prędkością z jaką jechał samochód przed wypadkiem. Przy 80 km/h jest to jak upadek z 3 piętra! 
Takie właśnie czołowe zderzenie a raczej koniec żywota zwięźle, ale konkretnie przedstawia stowarzyszenie Stop Śmierci
Pasy nie stanowią gwaranta przeżycia, ale istotnie zwiększają jego prawdopodobieństwo.


Niezapięty pasażer podczas wypadku


Wersja z tyłu: Pasażer siedzący z tyłu pojazdu stanowi ogromne zagrożenie dla kierowcy, bądź pasażera siedzącego z przodu. W razie wypadku czołowego leci do przodu z dużą prędkością. Ze względu na przeciążenia w trakcie zderzenia uderza o osobę/fotel z niewyobrażalną siłą, chyba nie muszę więcej wyjaśniać.

Wersja ze zderzeniem bocznym od strony niezapiętego: Taka sytuacja jest również bardzo niebezpieczna, gdyż bezwładne ciało osoby niezapiętej pasami bezpieczeństwa leci na osobę siedzącą obok. Ze względu na przeciążenia jego masa zwiększa się wielokrotnie i może być przyczyną poważnych uszkodzeń ciała osoby z sąsiedniego fotela (o jego obrażeniach już nie wspominając). Pomyśl sobie jak może się to skończyć jeśli obok jedzie dziecko...



Poprawnie zapięte pasy


Żeby pasy spełniały swoją funkcję muszą być poprawnie zapięte. Te zapięte niepoprawnie mogą zrobić nam więcej krzywdy niż pożytku!
Po pierwsze pas biodrowy musi leżeć płasko na miednicy poniżej przednich górnych kolców biodrowych, część ramienna powinna przechodzić przez środek klatki piersiowej. Część ramienna nie może spadać z ramienia ani leżeć na szyi. Jeżeli w tej części pas nie przylega należy wyregulować ustawienie fotela. 
Drugą ważną zasadą jest to, że nie powinno być luzów. Pas powinien dobrze przylegać i być napięty.



Skutki źle zapiętych/niedociągniętych pasów bezpieczeństwa


Źle zapięte pasy bezpieczeństwa mogą spowodować w razie wypadku uszkodzenia w obrębie jamy brzusznej, szyi czy klatki piersiowej. Poprawne ułożenie ich i dociągnięcie zapobiega między innymi tzw. nurkowaniu. 
Jak już pisałam wcześniej w trakcie wypadku auto zatrzymuje się, ale człowiek źle zapięty (jak jest luz) przez nadany mu pęd porusza się dalej. Poprawnie zapięte pasy podtrzymują go na miejscu. Jeśli są za luźno a w dodatku zapięte niepoprawnie - ciało uderza o pas z impetem i dopiero się zatrzymuje. W ten sposób można stracić między innymi wątrobę i śledzionę.
Kurtka zimowa stanowi dodatkowe zagrożenie, ponieważ uniemożliwia dokładne dociągnięcie pasa. W trakcie zderzenia ciała z pasami kurtka sprasowuje się od 2 do 4 mm grubości w zależności od materiału. Reszta pozostała po objętości kurtki to luz. Sprawdź ile ty masz tego luzu w zimowym okryciu, porównując długość pasa zapiętego na kurtkę i bez kurtki. A ile luzu ma twoje dziecko? Może warto nagimnastykować się, zagrzać samochód i się rozebrać na czas podróży? Nie wiedziałaś/eś o tym? Ja też nie wiedziałam dopóki nie przestudiowałam eksperyment życie, polecam!



Kobiety ciężarne, pasy a prawo


Pozostaje jeszcze kwestia kobiet w ciąży. Wg polskiego prawa kobiety w widocznej ciąży mogą zrezygnować z pasa bezpieczeństwa. Wiele z nich się na to decyduje, albo z wygody, albo z błędnego przekonania, że pas może zagrozić płodowi. 
Ja w pierwszej ciąży jeździłam bez pasów. Przyznaję bez bicia. W drugiej usłyszałam od szwagra: Jak zginiesz to i pewnie dziecko nie przeżyje, jak przeżyje to zostanie bez matki. Jak przeżyjesz a zginie dziecko, to zawsze możecie próbować ponownie. A tak zostawisz męża z jednym lub dwójką dzieci na tym świecie. Wybieraj.
Mamo! Wybierz życie! Zapnij pasy! 
Poprawnie zapięty pas może jedynie zmniejszyć komfort podróży, ale nie zrobi krzywdy dziecku. Bzdura!
Kiedyś o tym nie wiedziałam... Jak dobrze, że żyję!



2 komentarze: