27 gru 2014

I po Świętach...

Święta oficjalnie zakończyły się choć spotkania rodzinne mogą jeszcze trwać przez kilka najbliższych dni. Dla mnie był to bardzo intensywny czas, bo oprócz codziennych obowiązków dodatkowe wizytacje od domu do domu. Spotkania z wieloma bliskimi nam osobami. Mnóstwo prezentów dla nas, dzieci i dla innych. Mi również coś się dostało (moja wymarzona fedora między innymi i perfumy) ;). Uważam, że dostawanie prezentów jest bardzo miłe, ale dawanie sprawia mi jeszcze większą przyjemność!

Furorę zrobił tego roku na pewno kalendarz dla dziadków i pradziadków ze zdjęciami wnuków! Moja babcia to się nawet popłakała ze wzruszenia. Jak widziałam jej radość w oczach, to na sercu było mi tak cudownie... Wśród podarunków znalazły się między innymi książki, dekoracje, kubki, herbata, ciekawe gadżety, ubrania i dodatki, a nawet gitara. Jeśli o dziecięce prezenty chodzi, to królowały koniki pony, lalki z Krainy Lodu, maskotki, puzzle, planszówki i zdalnie sterowane pojazdy.

Kolejne prezenty. Kolejne wspomnienia. Kolejne zdjęcia. Kolejne mile spędzone Święta...









2 komentarze:

  1. Jak to mówią Święta, Święta i po Świętach, a człowiek jeszcze żyje magią tych Świąt,choć ja już od wczoraj do pracy chodzę.
    Bardzo fajny kapelusz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A dziękuję! Dostałam w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń