31 gru 2014

Czy hodujesz grube dziecko? Problem otyłości u najmłodszych

Jeśli twoje kilkuletnie dziecko jest zdrowe, nie ma problemów hormonalnych i rozwija się prawidłowo a mimo wszystko - jest grube - to twoja wina! Coś w tym jest. Rozumiem, że są sytuacje kiedy większość czasu z naszym dzieckiem spędza niania, babcia lub inny opiekun, a my nie mamy na to co się z nim dzieje większego wpływu, ale w większości przypadków niestety owe stwierdzenie jest trafne

http://ponsuke2.s98.xrea.com/sg31/img.php?s=Frytki


Podobno co czwarty nastolatek boryka się z problemem nadwagi. W dużej mierze jest to zasługa rodziców - jeśli jest grube od maleńkości lub nie utrwalili odpowiednich, zdrowych nawyków żywieniowych i nie tylko.


Niektóre dzieci są szczupłe, bo mają genetyczne predyspozycje do bycia szczupłym i szybką przemianę materii. Wtedy jeśli nie dokarmiamy na siłę i nie przyklejamy do fotela przed telewizorem - natura robi swoje.
Innym na prawdę nie wiele potrzeba ażeby brzuszek się zaokrąglił i pojawiły się fałdki.
Mamo, tato dbaj o swoje dziecko i nie pozwól, żeby miało problemy z wagą. Nadwaga prowadzi do wielu groźnych schorzeń, ma wpływ na gorsze zdrowie w przyszłości. Ponadto chyba nie muszę tłumaczyć, że szczupli ludzie mają w życiu łatwiej. Nie chciałabym uogólniać, ale dzieci są okrutne, a grubasek jest świetnym materiałem na pośmiewisko, co prowadzi znowu do kompleksów.

Przedstawiam 6 prostych zasad, żeby nie wyhodować słoniątka.

1. Regularne posiłki


Karm swoje dziecko regularnie. Jak dziecko będzie jadło po swojemu, to może zje śniadanie o 10 a obiad o 17, za to w porcjach jak dla dwójki dorosłych.
Średnio co 3 godziny jest optymalnie. Dzięki temu, że będzie dostawało jeść regularnie i nie będzie podjadać jest większa szansa, że wejdzie mu to w krew.
Ja swojego synka w wieku miesiąca nauczyłam jeść co 3 godziny i tak pozostało do dziś. Gdybym go karmiła na żądanie ważyłby chyba z 13 kg a nie 9. Oczywiście są czasem odstępstwa, np po basenie, ale jest to wzmożony wysiłek fizyczny.

2. Dziecięce porcje

Wielkość porcji ma niezmiernie ważne znaczenie, bo rozciągnięty żołądek będzie się domagał większej ilości pożywienia niż jest potrzebna. Dziecko ma żołądek wielkości piąstki, więc dlaczego ma jeść jak dorosły?
To, że chce dodatkową porcję ulubionych klusek nie oznacza, że powinno je dostać. Ja też jak coś mi bardzo smakuję potrafię zamienić się w odkurzacz. Możesz nie kontrolować siebie, sobie zrobisz co najwyżej krzywdę w postaci nadbagażu. Dziecko możesz kontrolować i nie ma że boli. To, że są święta, urodziny, wakacje niczego nie zmienia! Dbaj o dziecko zawsze! I nie daj sobie wejść na głowę: "No co w Święta mu nie pozwolisz?" - Nie, nie pozwolę, bo kocham go i dbam o jego zdrową i rozsądną dietę ZAWSZE!

3. Ważne co na talerzu

O zdrowej zbilansowanej diecie nie będę się dziś rozpisywać, o tym napiszę innym razem. Przypomnę tylko, żeby ograniczyć pieczywo i inne mączne produkty. Dobrze jest też rozdzielić węglowodany od protein. Nie chodzi o to, żeby w ogóle słodyczy zakazać, ale dozować ich ilość z umiarem i dobrej jakości: miód, kakao, gorzka czekolada, orzechy w czekoladzie, galaretki. Jeśli zachowamy rozsądek nie zaszkodzą.

4. Przekąski

Na przekąski idealne są świeże warzywa, np marchew, ogórek. Owoce też są bardzo zdrowe, ale zawierają dużo cukrów i kwasów - nigdy przed spaniem!

5. W zdrowym ciele zdrowy duch

Mniej tv i komputera na rzecz ruchu na świeżym powietrzu. Warto dziecko zapisać na zajęcia z jakiejś dyscypliny sportowej, np. basen, piłka nożna, judo, tańce... Nie musi być championem ani trenować 6 razy w tygodniu, ale niech sport sprawia mu przyjemność. Sprawność fizyczna jest równie ważna jak sprawność intelektualna!

6. To twoje dziecko

Nikt za ciebie dziecka nie wychowa i nikt inny nie może mu zapewnić lepszego startu w zdrową przyszłość, ale jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości czy problemy - skorzystaj z pomocy specjalisty - dietetyka czy psychologa. Nie popadaj również w paranoję, żeby twoje dziecko nie nabawiło się kompleksów, ale niech wie, że jest dla ciebie najważniejsze. Powtarzaj mu, żeby wiedziało, że to, iż nie pozwalasz mu na kolejną porcję czekolady i kolejną godzinę bajek wynika z twojej miłości i troski do niego a nie za karę. Nie każ dziecka za to, że jest grube, to nie jego wina. Nie pozwól też innym, np. babciom, ciociom, wujkom go dokarmiać "On tak mizernie wygląda!" No pozwól mu" Dałam jej bo chciała" To twoje dziecko i to ty decydujesz co zje. I nie to nie jest TYLKO kawałek czekolady jeśli to jest kolejny kawałek czekolady.


11 komentarzy:

  1. Bardzo dobry temat, choć niestety mimo moich starań moja córka tyła.
    Dopiero, jak zaczęłam naciskać porobili jej badania, choć straszono mnie, że jak będą dobre wyniki,to obciążą mnie kosztami badań.
    Jak się okazało, że ma niedoczynność tarczycy,to dopiero się zaczęło.
    Walka z kilogramami trwa do tej pory, niestety musi pilnować leków, diety i aktywności fizycznej już raczej przez całe swoje życie.
    Aczkolwiek przy młodszej córce już bardziej byłam wyczulona i obserwowałam pierwsze objawy choroby,aby niczego nie przeoczyć.
    Mimo to, często słyszę na ulicy, że starszą córkę utuczyłam, że to jak wygląda jest moją winą i od obcych ludzi dostaję "dobre rady" jak już szybko odchudzić.
    Sorki za długi komentarz,ale mam nadzieję, że inni rodzice pomyślą, jak przeczytają Twój post, bardziej zwrócą uwagę na to, co ,ile i kiedy je ich dziecko.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, ale tu był problem z hormonami. Gdyby lekarze wcześniej zdecydowali się na badania, walka z nadwagą byłaby może troszkę prostsza, bo wcześniej poradziłabyś się dietetyka, a póki dziecko małe - możemy kontrolować jego jadłospis. Niestety większość grubych dzieci ma problemy z tłuszczykiem przez zaniedbanie lub myślenie, że przecież wyrośnie. A później zdziwko, bo nie wyrasta, a ilość komórek tłuszczowych zmniejsza się tylko po ich wycięciu czy liposukcji. Nawet jeśli "wyrośnie", to później całe życie ma tendencje do tycia i musi się bardziej pilnować.

      Usuń
  2. Na szczęście ten problem nie dotyczy moich dzieciaków, z pewnością znaczący tu wpływ mają ich zajęcia sportowe i w miarę zdrowe odżywianie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby te zdrowe nawyki im pozostały na całe życie :)

      Usuń
  3. Wszystko się zgadza i to dobrze, że poruszasz ten temat. Faktycznie nawyki żywieniowe w ogóle wszystkich ludzi są co raz gorsze, mimo teoretycznie rosnącej świadomości społecznej. Życie wcale nie staje się mnie wymagające, za to my stajemy się co raz bardziej leniwi i w ten sposób traci się kontrolę...

    OdpowiedzUsuń
  4. No niestety problem otyłość dotyka również mojego brata :(. Ja aktywna, siostra też ale rodzice pozwalają mu grać- raczej już przestali zmuszac do sportu i mimo że nie je dużo to brak ruchu i dojrzewanie robi swoje :(. Także to czasem jest naprawdę cięzki temat-zwłaszcza u nastolatków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy warto udać się do specjalisty, do dobrego dietetyka czy wziąć trenera na siłowni, bo jeśli dojrzewa to może szybko nabrać tkanki tłuszczowej, ale może też ją szybko spalić. Im człowiek starszy tym trudniej. Duży wpływ mają tu rodzice, którzy w umiejętny sposób powinni motywować chęć zadbania o siebie i sami powinni o siebie dbać.

      Usuń
  5. Również uważam, że dobre nawyki (nawet nie tylko żywieniowe) najlepiej zaszczepić już od małego

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam sytuację w drugą stronę. Mój dwulatek je tak mało i tak wybiórczo, że boję się, że skończy się to jakaś chorobą. Dziś wmusilam w niego obiad, pierwszy raz, i nie było mi z tym dobrze, ale nie wiem juz, co mam robić:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz być pewna, że z głodu nie umrze. Ja miałam na to nieco drastyczną metodę dobrze przegłodzić i nie dawać przekąsek. Tylko zdrowe żarcie. To co robiłam miało być zjedzone, nie robiłam nic innego, bo jak nie jajko, to może chlebek. W myśl zasady, że w przedszkolu pani nie da nic innego, tylko to co jest, a kolejny posiłek za 3 godziny. Żadnych zabaw i bajek przy jedzeniu i być konsekwentnym. Pozostaje jeszcze być cierpliwym. Na pewno będzie dobrze, dzieci tak czasami mają ;)

      Usuń