8 paź 2014

Ognisko

Ostatnio w ogóle nie mam czasu. Znaczy czasu jest ciągle tyle samo, tylko zajęć przybywa. Od kilku dni przymierzam się, żeby coś naskrobać, ale ciągle coś. Korzystając z chwili w moim jakże napiętym grafiku chciałam napisać o ognisku, ognisku z grupy przedszkolnej mojej córki. 


Nie miałam pojęcia, że takie przedsięwzięcie jak ognisko przedszkolaków będzie tak pozytywnym doświadczeniem. Część z ludzi mijałam na korytarzu odprowadzając lub zabierając małą z przedszkola, z kilkoma osobami rozmawiałam na placu zabaw, a część widziałam po raz pierwszy. Niemniej jednak okazało się, że było z kim porozmawiać, tworzyły się kółka dyskusyjne a tematów do rozmów nie brakowało. Co do dzieci, to widać było, że grupa jest bardzo zgrana i choć nie było wszystkich, to biegały, bawiły się ładnie i z pewnością nie nudziły się. Były ziemniaki, kiełbaski, bułeczki i jabłka z ogniska... I choć było pysznie, to wcale nie jedzenie było największą atrakcją lecz towarzystwo i spotkanie samo w sobie. Muszę przyznać, że była to świetna okazja do integracji rodziców i oczywiście do tego, aby zrobić coś ciekawego razem z dzieciakami.





3 komentarze:

  1. Pierwsze ognisko jakie ja pamiętam to w SP w IV klasie (dopiero)! Fajnie że przedszkole wyszło z taką inicjatywą. Poprzez zabawę uczy to dzieci odpowiedzialności, obchodzenia się z ogniem, ostrożności a także współpracy - jak wspólne zbieranie gałązek, układanie ich itd.Brawo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inicjatywa świetna również ze względu na możliwość integracji rodziców :)

      Usuń
    2. A rodzicom trudniej poznać nowych ludzi i to jest świetna do tego okazja!

      Usuń